Ostatnie wpisy
Zakładki:
Blip
Spis treści
Też gotują
Tu zaglądam
Tagi
![]()
![]()
![]() |
piątek, 27 stycznia 2012
Poprzedni weekend minąl, a nowy tuż, tuż ... ;]
Siedzę sobie w piątek w pracy. Ot, taką miałam fanaberię i wstałam wraz z pierwszym pianiem koguta (jakiś radiowóz jechał po pączki) i stwierdziłam, że trochę za ciemno na szaleństwo w kuchni. Ruszyłam do pracy, połykając wszystkich ludzi na przystanku. Przed drzwiami szacownej instytucji przestałam ziewać. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
wtorek, 24 stycznia 2012
Postrajkowy pudding... ;]
Przeczytałam, niedawno, książkę o strajku. Tak, tak. A konkretnie o świątecznym strajku. Urządziły go kobiety, które uznały, że ich faceci nie wiedzą ile zachodu kosztuje przygotowanie świąt. By w tym czasie, oni, wielcy panowie mogli wygodnie zasiąść na kanapie i egzaltować się tym czasem. No to kobitki dały im popalić. Całkiem nieźle, oj mówię Wam. Zachęcam w wolnej chwili do lektury. Jest to książka, która porusza wiele problemów, nie tylko "świąteczny", choć ten jest głównym wątkiem. Ostatnie strony owej książki wywołały banan na mojej twarzy. Znalazły się tam przepisy świątecznych przysmaków głównych bohaterek. Co prawda jest już po świętach, jednak karnawał w pełni, zatem można poszaleć bez umartwiania się (zbytniego). Z podanych tam przepisów bardzo przypadł mi do gustu pudding. Chyba tym co mnie do niego przekonało było to, że przygotowuje się go na... parze. Jupi! To coś dla mnie ^^ Ale dla Was również, dlatego za autorką cytuję poniżej przepis na wykonanie smakowitego puddingu.
PUDDING Z FIG według przepisu Carol, znany niegdyś jako pudding z fig pani Moyle składniki:
wykonanie: Suche składniki razem przesiać i zmieszać je z suszonymi owocami. Następnie dodać starte jabłko i marchewkę. Wymieszać. Dodać roztopione masło, ubite jajko i sok z cytryny. Wymieszać. Przełożyć do foremki i wstawić do garnka przystosowanego do gotowania na parze. Parować około 1 godziny. Pudding musi pozostać nieco wilgotny. Upewnijcie się, że środek jest twardszy. Po schłodzeniu jeszcze bardziej stężeje. Podawany powinien być na gorąco. Wcinałam obie wersje, czyli na gorąco i zimno. Obie były smaczne. Pudding przykryty folią może stać w lodówce kilka tygodni (tak twierdzi autorka przepisu). Mój nie doczekał ;] ![]() ![]() ![]() ![]()
piątek, 20 stycznia 2012
Zjadliwe łódeczki... ;]
Zbliżał się wieczór. Zimowy wieczór. Pogoda za oknem. Tak, cóż za interesujący widok. Kap, kap, fiu, fiu, coraz mniej światła, fiu, fiu... O przeleciał liść. Jakiś twardziel nie zaległ na ziemi, którego do wiosny entuzjazm dozorcy nie znajdzie. Przyklejając coraz bardziej nos do szyby postanowiłam, że się nie poddam nastrojowi. Podwyższę poziom serotoniny. Kąpiel. Świece w tle. Muzyczka. Aromaty. I ogromna ilość piany. Taki all in-inclusive jus for me ^^ Wygrzać kości w gorącej wodzie... Ale zaskrzeczał telefon. Po co odebrałam ten diabelski wynalazek? Poziom serotoniny nie wzrósł, tylko adrenalina. Zamiast kąpieli będzie sabat czarownic. A gdzie? Oczywiście u mnie! Mentalnie wyrwana z kąpieli wytarłam się w ręcznik. Pogaduchy. Jasne! Orka w kuchni! Jak tu gadać, pytlować, obmawiać bliźnich i celebrytów o pustym żołądku?! ¡No pasarán! Не пройдут! No po prostu... nie przejdzie! Rada nie rada zabrałam się za przygotowanie czegoś na ząbek (a nawet kilka). Wymyśliłam sobie sałatkę. Ot, zwykła, ale podanie to już inna bajka. Kupiłam jakiś czas temu takie waflowe łódeczki i leżały sobie one spokojnie, aż do wieczoru o którym mowa. Postanowiłam je wykorzystać, żeby nieco urozmaicić żarełko. Teraz wiem, że mi to nawet wyszło, bo sałatka cieszyła się dużym wzięciem :D W sumie relaks był, co prawda gadany, ale jednak :D ![]() SAŁATKA W ŁÓDECZKACH WAFLOWYCH składniki:
wykonanie: Brukselkę ugotować na parze, wystudzić. Z cykorii usunąć głąb, pokroić w piórka, wrzucić do miski. Następnie pokroić pozostałe warzywa i dodać do cykorii. Wymieszać, dodać kiełki brokuła, kiwi, kukurydzę i ostudzony ryż ugotowany na sypko. Przyprawić przyprawą do sałatek. Wymieszać. Podawać z kleksem tzatzików. ![]() ![]()
wtorek, 17 stycznia 2012
Babeczki... palce lizać ;]
To jest nieprawdopodobne. Jak można było do tego dopuścić. Niewytłumaczalne zjawisko! Żeby do takich pysznych babeczek tak długo się zabierać. Foremki, aż piszczały by je użyć. A tu klops. Nie będzie dzisiaj bezmięśnie (luz, chill... seriously). Podchodziłam do nich chyba z miesiąc. Przyczyną takiego obrotu sprawy było to, że co kupiłam jabłka, które niestety są nieodzownym składnikiem owych babeczek, zwyczajnie i po prostacku zeżarłam. I to na surowo ^^ Chrup, chrup i jeszcze raz chrup. I mogiła. A z ogryzkami nie wiele mogłam zdziałać. Zawzięłam się jednak! Wykazałam twardy charakter oraz silną wolę. Ponownie kupiłam jabłka. Nie zeżarłam, a uprażyłam. Jak już takie były gotowe przyszedł czas na wykonanie babeczek. Strzał w 10 to mało powiedziane. Są zaje... dwabiste! Na dodatek proste w wykonaniu, wcale nie są pracochłonne. Jednak jak już wyjdą z piekarnika to należy odganiać wszystkich wokół, bo może być tak, że załapiecie się na jedną, jedyną babeczkę. Niestety ja tak miałam [smuteczek]
JABŁKOWE BABECZKI składniki:
wykonanie: ![]() ![]()
niedziela, 15 stycznia 2012
Tatuaż na dziewczynie... ;]
Nie wiesz co zrobić? Mimo nawału pracy, obowiązków w domu i w pracy, ciągle masz czas na fejsa, blipa... jakiś kolejny darmowy serwis w którym jesteś produktem? ;] Jeżeli odpowiedziałaś/odpowiedziałeś twierdząco to ten przekaz podprogowy (taki subtelny myk) jest adresowany specjalnie do Ciebie! I nie jest to oferta pracy w pizzerii czy call center. To oferta wyjścia do kina! Tak! Właśnie, nie przesłyszałaś/przesłyszałeś się (tak właśnie działa przekaz podprogowy! wiem, bo obejrzałam to w tiwi!!!). Oferta wyjścia do kina! I to za Twoje pieniądze, bo raczej urząd skarbowy nie zafunduje Ci tej nagrody. | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||